Kto stoi za pomysłem?

Agnieszka i Piotr

1Dla właścicieli Winnicy Wieliczka wino jest wynikiem szczęśliwego połączenia pasji i pracy.

Od wielu lat zaangażowani są w rozwój polskiego winiarstwa. Począwszy od nauki produkcji wina, którą wśród polskich winiarzy niestrudzenie prowadzi Agnieszka już od 2002 roku, po zmiany w prawodawstwie winiarskim, które w dużym stopniu są zasługą  Piotra.

Agnieszka Rousseau – enolog

Posiadaczka prestiżowego Diplome National d’Oenologue zdobytego w najstarszej francuskiej uczelni winiarskiej. Ma doświadczenie dwudziestu sześciu sezonów winiarskich na obu półkulach. Uważa, że potencjał wina to głównie zasługa siedliska (terroir) i owoców, stwarza się go na winnicy, a w piwnicy można najwyżej nie zepsuć. I jako flying winemaker doradza innym jak nie psuć wina. We Francji, Nowej Zelandii, Australii, Szwajcarii, Indiach, Rosji, Rumunii, ostatnio również w Polsce. Do tej pory udało się z kilkudziesięcioma milionami litrów.

Wina robione przez nią dostały ponad 200 medali na najważniejszych międzynarodowych konkursach winiarskich (Concours Général Agricole de Paris, Concours Vinalies Nationales, International Wine Challenge, Decanter World Wine Awards, San Francisco International Wine Competition, International Wine Challenge, International Wine Contest etc) . Są i takie, które trafiają na stoły Kremla, Białego Domu czy Księcia Monako.

Piotr Jaskóła -winiarz

Ekolog łączący olbrzymią wiedzę z wyjątkową intuicją pozwalającą mu na realizację najbardziej nawet szalonych pomysłów. Jak choćby założenie winnicy w centrum aglomeracji śląskiej. To, co wydawało się absurdem, zaowocowało licznymi medalami dla powstałych tam win i zdobyciem nagrody za najlepszy produkt regionalny na targach POLAGRA w 2012 roku.

To on odkrył wyjątkowe siedlisko Winnicy Wieliczka i uparł się by założyć tam uprawę bez udziału chemicznych środków ochrony roślin. Przekonany, że wino powstaje w winnicy i od kondycji krzewów oraz jakości owoców zależy jego jakość. Dba o ich samopoczucie nie tylko przez niezbędne zabiegi agrotechniczne. Czasem rozmawia z krzewami o czwartej rano albo słuchają razem Bacha.